Mężczyźni zazwyczaj nie rozumieją kwestii pożyczania sobie ubrań. Sami raczej tego nie robią, chyba że w skrajnych sytuacjach – np. kiedy ubrudzą się bardzo lub zamoczą, będąc u bliskiego kolegi czy brata. Nie mieści im się jednak w głowie, jak można pożyczać od kogoś ubrania tylko dla kaprysu. Kobiety natomiast robią to nałogowo. Jeśli siostry mieszkają razem, mają praktycznie wspólną garderobę i nawet nie pytają siebie nawzajem o pozwolenie. Podobnie ma się rzecz z współlokatorkami, przyjaciółkami czy koleżankami. Dziewczyny często też wymieniają się ciuchami i dzięki temu mają więcej możliwości komponowania nowych strojów bez konieczności wydawania pieniędzy. Często jednak wynika z tego spory problem, kończący się nawet zerwaniem przyjaźni. Zniszczenie czy zgubienie ulubionej bluzki przyjaciółki może nie zostać wybaczone.
Comments
Leave a comment Trackback