O ile dużą część społeczeństwa można by posądzić o zakupocholizm, o tyle są też osoby, które chronicznie nie cierpią kupowania ubrań. Oczywiście większość z nich to mężczyźni, bo kobiety na ogół mogą całymi godzinami chodzić po sklepach i przymierzać ciuchy, nawet jeśli nie zamierzają niczego kupić. Panowie najczęściej idą na zakupy wtedy, kiedy muszą i starają się jak najszybciej nabyć to, czego potrzebują. Bywa nawet tak, że wcale nie przymierzają ubrania, sugerując się samym ich rozmiarem. Im szybciej uda im się opuścić sklep, tym szybciej odczuwają ulgę. Zakupy są dla nich męczącą koniecznością, a już znalezienie mężczyzny, który będzie z żoną chodził i godzinami jej doradzał, graniczy niemalże z cudem. W skrajnych przypadkach bywa nawet tak, że osoba nie lubiąca kupować ubrań wysyła po nie kogoś bliskiego.
Comments
Leave a comment Trackback