66500533_2-sukienka-wieczorowa-jak-NATASZY-URBASKIEJ-WarszawaWiększość z nas w miarę możliwości stara się prezentować się jak najlepiej. Dzięki temu czujemy się bardziej atrakcyjni i pewni siebie. Inni postrzegają nas jako modnych, nowoczesnych i zadbanych. Po to kupujemy wciąż nowe ubrania, godzinami przymierzamy je przed lustrem, komponujemy różne stroje i oceniamy swój wygląd. Kobiety dbają też mocno o dodatki do odzieży, czyli biżuterię, paski, torebki itd. Teoretycznie nie można sadzić człowieka po jego stroju, ale w praktyce wszyscy sugerujemy się pierwszym wrażeniem. Dobrze dobrane ubranie może zamaskować mankamenty sylwetki i ukryć to, co jest naszym kompleksem. Oczywiście nie wszystkim zależy na wyglądzie tak samo mocno, a niektórym wręcz wcale. Wszyscy jednak powinniśmy przynajmniej dbać o to, żeby nosić rzeczy czyste i uprasowane. W przeciwnym razie będziemy źle się czuć sami ze sobą.

    Mężczyźni zazwyczaj nie rozumieją kwestii pożyczania sobie ubrań. Sami raczej tego nie robią, chyba że w skrajnych sytuacjach – np. kiedy ubrudzą się bardzo lub zamoczą, będąc u bliskiego kolegi czy brata. Nie mieści im się jednak w głowie, jak można pożyczać od kogoś ubrania tylko dla kaprysu. Kobiety natomiast robią to nałogowo. Jeśli siostry mieszkają razem, mają praktycznie wspólną garderobę i nawet nie pytają siebie nawzajem o pozwolenie. Podobnie ma się rzecz z współlokatorkami, przyjaciółkami czy koleżankami. Dziewczyny często też wymieniają się ciuchami i dzięki temu mają więcej możliwości komponowania nowych strojów bez konieczności wydawania pieniędzy. Często jednak wynika z tego spory problem, kończący się nawet zerwaniem przyjaźni. Zniszczenie czy zgubienie ulubionej bluzki przyjaciółki może nie zostać wybaczone.

    Człowiek jest w stanie uzależnić się właściwe od wszystkiego i jeśli chodzi o nowe ubrania, problem ten dotyczy wielu osób, zwłaszcza kobiet. Niektórzy traktują zakupy jak lekarstwo na wszystko – sposób na poprawienie sobie nastroju, na chandrę, na kiepski dzień, na zmartwienia, nagrodę za najmniejszy sukces itd. Każdy pretekst do kupienia nowej szmatki jest dobry, a przymierzanie ubrań w sklepach stanowi najlepsza rozrywkę. Jeżeli jednak nie potrafimy tego kontrolować i wydajemy ostatnie pieniądze na zbędne nam w gruncie rzeczy ubrania, to znak, że dzieje się z nami coś niedobrego. Po powrocie do domu upychamy nową bluzkę czy apaszkę do pękającej już w szwach szafy i obiecujemy sobie, że koniec z zakupami. Następnego dnia o tym zapominamy i kupujemy kolejne nowe ubranie. Co jest najśmieszniejsze, większości z nich nawet nie nosimy.

    26287436_1O ile dużą część społeczeństwa można by posądzić o zakupocholizm, o tyle są też osoby, które chronicznie nie cierpią kupowania ubrań. Oczywiście większość z nich to mężczyźni, bo kobiety na ogół mogą całymi godzinami chodzić po sklepach i przymierzać ciuchy, nawet jeśli nie zamierzają niczego kupić. Panowie najczęściej idą na zakupy wtedy, kiedy muszą i starają się jak najszybciej nabyć to, czego potrzebują. Bywa nawet tak, że wcale nie przymierzają ubrania, sugerując się samym ich rozmiarem. Im szybciej uda im się opuścić sklep, tym szybciej odczuwają ulgę. Zakupy są dla nich męczącą koniecznością, a już znalezienie mężczyzny, który będzie z żoną chodził i godzinami jej doradzał, graniczy niemalże z cudem. W skrajnych przypadkach bywa nawet tak, że osoba nie lubiąca kupować ubrań wysyła po nie kogoś bliskiego.

    W dzisiejszych czasach naprawdę nie możemy narzekać na brak dostępu do odzieży. O ile w poprzednim ustroju politycznym był to spory problem, bo wszystkiego brakowało, o tyle dziś wystarczy tylko mieć pieniądze, a i to czasem niewielkie. Najczęściej kupujemy ubrania oczywiście w sklepach z odzieżą, w butikach, w centrach handlowych, na targowiskach i bazarach. To już zależy przede wszystkim od zasobności naszego portfela. Bardzo chętnie korzystamy z wszelkiego rodzaju wyprzedaży, przecen, obniżek i promocji. Końcówki kolekcji zazwyczaj są zdecydowanie tańsze. Poza tym coraz popularniejsze staje się w ostatnich latach kupowanie ubrań przez Internet oraz za pośrednictwem firm wysyłkowych. Wystarczy przejrzeć katalog i zamówić odpowiedni rozmiar danej sztuki odzieży, a płacimy przy odbiorze lub przelewem.

    Różnica w kupowaniu rzeczy nowych i używanych polega głównie na naszych intencjach. Nowe ubrania kupujemy przeważnie wtedy, kiedy potrzebujemy czegoś konkretnego i porządnego. Idziemy wtedy do centrum handlowego i szukamy, a jeśli trafi się nam coś ciekawego, kupujemy kilka ubrań. W ciuch-landzie liczymy na okazję. Trudno nastawiać się, że zakupimy spodnie, bo może akurat nie być nic odpowiedniego, ale za to za grosze nabędziemy kilka sukienek, bluzek itd. Często zależy to niestety także od naszych możliwości finansowych, ale nie zawsze. Bardzo często ubieramy małe dzieci właśnie w sklepach z używaną odzieżą, ponieważ one i tak szybko niszczą ubrania, a przede wszystkim w zastraszającym tempie z nich wyrastają. Skoro i tak za kilka miesięcy będą za małe, wolimy nie przepłacać. Nowe ubranka dla dzieci są niestety dość drogie.

    38423996_2Wiele osób omija sklepy z używaną odzieżą szerokim łukiem, bo nie wyobrażają sobie włożenia ubrania, które nosił już ktoś obcy. Nigdy przecież nie wiadomo, kto to był i czy nie miał np. jakiejś choroby skórnej. Patrząc w ten sposób, nie powinniśmy także kupować w normalnych sklepach, bo nie możemy zgadnąć, kto przymierzał przed nami daną sztukę odzieży. Ubrania w ciuch – landach są starannie prane i dezynfekowane, więc raczej niczym się nie zarazimy, ale na wszelki wypadek przed noszeniem powinniśmy je jeszcze wyprać chociażby po to, żeby pozbyć się charakterystycznego zapachu. Nic nam nie grozi i nie powinniśmy się tego obawiać, ale jeśli chodzi o bieliznę osobistą, najczęściej nie kupujemy używanej. Rzadko ktoś sięga po majtki czy biustonosz w sklepie z używaną odzieżą, mimo że ważą malutko i kosztują grosze.

    Mogłoby się wydawać, że sklepy z używaną odzieżą odwiedzają tylko klienci mający mocno ograniczone możliwości finansowe. Są to jednak pozory, bo ludzie biedni najczęściej kupują jednak na bazarach, gdzie za podobną cenę mają rzeczy nowe. Różnica polega na tym, że te w ciuch-landzie za taka samą cenę możemy kupić bardzo dobrej jakości ubrania. W związku z tym sklepy te odwiedzają najczęściej oczywiście panie, które uwielbiają zakupy i nowe ciuchy. Bardzo wiele kobiet ubiera się tu, mimo że mogłyby sobie pozwolić na markowe rzeczy z najmodniejszych salonów mody. W grę wchodzi nie tylko oszczędność, ale i chęć bycia oryginalnym. Raczej trudno nam będzie znaleźć na świecie identyczne ubranie, jak to kupione w sklepie z używaną odzieżą. Kiedy kupujemy nową rzecz ryzykujemy, że koleżanka będzie mieć taką samą.

    Wiele pań uwielbia buszować po sklepach z używaną odzieżą w poszukiwaniu ciekawych ubrań. Mają one tą zaletę, że są niepowtarzalne i trudno spotkać na ulicy osobę w identycznej kreacji. Zazwyczaj są to także rzeczy dobrej jakości i uszyte z gatunkowo porządnych materiałów. Oczywiście zdarzają się też mocno podniszczone egzemplarze, ale na ogół udaje się wyłowić coś interesującego. Poza tym do sklepów z używaną odzieżą przyciągają klientki niskie ceny. Za dosłowne grosze można mieć porządne ubranie, zwłaszcza jeśli ceny zależą od wagi. Sklepy często zmieniają ceny – świeża dostawa jest droższa, bo ciuchy są jeszcze nie przebrane przez kupujących i łatwiej znaleźć coś na prawdę porządnego. Kilka dni później jest obniżka, która trwa do następnej dostawy. Minusem jest fakt, że ubrania często nie są nawet rozwieszane na wieszakach i leżą w skrzyniach czy pudłach, więc trzeba trochę się napracować.

    38423996_1W każdym mieście, miasteczku, a nawet w większych wsiach znajdziemy liczne ciuch-landy. Czasami są dosłownie na każdej ulicy. Mogą być prywatne lub należeć do całych sieci. Szczególnie w ostatnich latach używana odzież stała się u nas bardzo popularna. Dobrej jakości markowe rzeczy są najczęściej sprowadzane z zachodu, gdzie ich właściciele chętnie się pozbywają nie noszonej garderoby. Sklepy z „ciuchami” nabywają towar od dostawców sprzedających go masowo, całymi workami na wagę. Zazwyczaj nie są one tak ekskluzywne, jak butiki z nową odzieżą, a rzeczy często leżą w pudłach czy skrzyniach, w których możemy godzinami szukać czegoś ciekawego. Bywa tak, że nic nie znajdziemy, ale czasami trafimy na istną perełkę. Dlatego też tak często odwiedzamy ciuch-landy. Lubią je szczególnie kobiety, którym nigdy nie dość ubrań.